Nie mam odwagi powiedzieć Ci tego, co zrobiłam, więc postanowiłam napisać wszystko w tym liście. Już nie pamiętam gdzie i kiedy się pierwszy raz spotkaliśmy.To było tak dawno, byliśmy dziećmi. Zawsze miałam Cię za swojego najlepszego przyjaciela na którego mogłam liczyć, o każdej porze dnia i nocy. Wraz z wiekiem zaczęliśmy coraz bardziej zbliżać się do siebie. Aż pewnego dnia w wakacje mnie pocałowałeś. To było coś niesamowitego! Nigdy tego nie zapomnę.
Byłam wtedy najszczęśliwszą dziewczyną na świecie. Jednak jak zwykle musiałam zniszczyć coś pięknego. Kiedy wyjechałeś do Anglii, bardzo za Tobą tęskniłam, ale pocieszałam się, że to tylko 2 miesiące, aż 2 miesiące. 61 smutnych dni spędzonych bez Ciebie. 1464 godzin bez dotyku Twoich dłoni. 87840 sekund bez słyszenia Twojego głosu na żywo. Ale muszę wyznać Ci prawdę.
Na pewnej imprezie wypiłam za dużo alkoholu i zdradziłam Cię z nieznajomym chłopakiem. Nie wiesz jak bardzo tego żałuję! Gdybym tylko mogłam cofnęłabym czas, ale jest już za późno! Proszę WYBACZ MI! Tak szalenie pragnę, aby było tak jak dawniej. Nie wiesz jak bardzo Cię kocham. Nigdy nie przestanę. Zrozumiem, jeśli nie będziesz chciał mnie już więcej znać. Ja i tak o Tobie nie zapomnę.
Drogi X , Kiedy po raz pierwszy Cię zobaczyłam, nie wywarłeś na mnie większego wrażenia. Zwyczajny, niedojrzały, trochę arogancki - jak cała reszta chłopaków w twoim wieku. Jednak po jakimś czasie zauważyłam, iż taki nie jesteś i bardzo różnisz się od swoich rówieśników. Jednak mnie to nie obchodziło. Ja miałam swój szary świat, do którego nikogo nie chciałam wpuszczać.
Pewnego wiosennego dnia, kiedy Cię poznałam bliżej, zdziwiłam się, że mamy ze sobą tyle wspólnego. Spacery, wyjścia do kina, razem spędzone chwile - pozostaną na długo w mych wspomnieniach. Jednak kiedy nad nami rozmyślałam, nie mogłam stwierdzić że Cię kocham.
Kocham Cię - nie wiem, czy tak jest, jeszcze nigdy nie byłam zakochana, a może to tylko przyjaźń? Te myśli długo zaprzątały moją głowę... Aż do dnia kiedy tak bardzo mi pomogłeś. Nie mogłam uwierzyć, że to Ty będziesz tym, który tak będzie mnie wspierać i i okaże mi tyle ciepła. Teraz jestem pewna, że KOCHAM CIĘ!
Dziękuję, że tyle ze mną wytrwałeś - z nieznośną, chłodną, odrobinę dziwną dziewczyną. Dziękuję, że zrobiłeś ze mnie zupełnie inną osobę: uśmiechniętą i szczęśliwą z życia. Dziękuję, że jesteś ze mną. Dziękuję, że dałeś mi tak wiele...
- Nie chce mi się żyć. Nie będę dłużej udawać, że wszystko jest OK. Kończę to - nad brzegiem rwącej rzeki stała 18-letnia Weronika rozmyślając o swoim życiu. Nie miała przyjaciół odkąd przeniosła się do nowego liceum kiedy jej matka umarła w wypadku samochodowym. Ojciec zaczął pić, a starsze rodzeństwo wyprowadziło się z domu. Dziewczyna patrząc pustym wzrokiem w nurt rwącej rzeki, wskoczyła do niej. Lodowaty dreszcz przeszedł po jej ciele, a woda, która dostała się jej do płuc uniemożliwiła oddychanie.
Nagle Weronika poczuła że coś dziwnego się z nią dzieje. Zobaczyła jasne, oślepiające światło. Kiedy weszła w jego głąb zobaczyła niby normalny świat, lecz w sobie miał coś takiego, że cieszył, był bardziej kolorowy niż przedtem.
Znalazła się na kwiecistej łące, pełnej ludzi ubranych w śnieżnobiałe szaty. Wszyscy byli uśmiechnięci i wyglądali na przyjaznych. Do Weroniki podszedł przystojny brunet, może 20-letni lub starszy.
- Witaj, jestem Sachiel. Spodziewaliśmy się ciebie.- powiedział - Tak, muszę potwierdzić twoje przypuszczenia - nie żyjesz. Ale nie bój się, nie jest za późno, aby wrócić.
Dziewczyna nie była zdziwiona, jednak nie mogła nic odpowiedzieć. Wpatrywała się tylko w błękitne oczy Sachiela, z których emanowało ciepło i troska o jej dobro.
- Ale ja nie chcę wracać. - odparła w końcu
- Musisz, masz jeszcze wiele do zrobienia na ziemi. Widzisz tamte drzwi? - wskazał jej wielkie mosiężne wrota - Musisz przez nie przejść. Weronika długo upierała się, aby zostać, ale Sachiel obiecał jej, że nie będzie już sama, nie opuści jej i wszystko się zmieni. Dziewczyna podeszła do "magicznych" drzwi i otworzyła je. Wchodząc odwróciła się, aby po raz ostatni ujrzeć tajemniczego chłopaka. Stał wśród różowych fiołków i machał do niej uśmiechając się.
Obudziła się w szpitalnym łóżku, obok na krześle spał jej ojciec. Wtedy do pokoju wszedł lekarz. Weronika była w szoku, bo był to mężczyzna z tamtego świata. Serce biło jej szybciej, a on uśmiechnął się.
- Jak się czujesz? Nic cię nie boli? Kiedy wskoczyłaś do wody, od razu jakiś chłopak cię zobaczył i uratował. Powinnaś mu podziękować. Byłaś tydzień w śpiączce, ale teraz kiedy się obudziłaś wszystko powinno być dobrze. A ja jestem Sebastian i mam tutaj praktyki.
Weronika wiedziała że to ON - ten jedyny. Zostali parą, a po kilku latach małżeństwem. Przecież Sachiel obiecał Weronice, że już nigdy jej nie zostawi. Nawet po śmierci.
Aby dodać wpis na bloga: Zaloguj się lub Zarejstruj się
Zainteresowanych odsyłąm na a...
Dzisiaj czeka mnie wielkie pakowanie. Na...
Wczoraj dowiedziałam się że wygrałam bil...
Dzisiaj miałam dzień zawalony sprawdzian...
Bardzo kobiecy sweter z długim rękawem zapinany na guziki. Fason dopasowany do sylwetki, podkreśla atuty damskiej sylwetki. Przy zapięciach ozdobne marszczenia. 70% wiskoza, 30% nylon.
Dziewczęcy top na cienkich ramiączkach, w kropki. U dołu posiada lekki ściągacz. Genialnie dopasuje się do jeansowych szortów. 100% bawełna.